Czy kierowca może pozwać gminę za zniszczenie auta przez dziurę w drodze?

Gmina ma obowiązek dbać o drogi, które znajdują się na jej terenie. To oznacza regularne kontrole, remonty, a także szybkie reagowanie na zgłoszenia kierowców. Jeśli dziura, w którą wpadłeś, nie pojawiła się nagle, ale istniała od dawna i nikt nic z nią nie zrobił, masz podstawy do dochodzenia swoich praw. W praktyce oznacza to, że gmina lub jej ubezpieczyciel powinni wypłacić Ci odszkodowanie. Jeśli jednak odmówią albo będą przeciągać sprawę, pozostaje droga sądowa. I tutaj właśnie pojawia się możliwość pozwania gminy.
Pozwanie gminy za zniszczenie auta
Jakie dowody są ważne?
Nie wystarczy samo uszkodzenie samochodu. Aby skutecznie walczyć o swoje prawa, musisz pokazać, że to właśnie stan drogi spowodował szkodę. Zdjęcia dziury, dokumentacja uszkodzeń, rachunki za naprawę mają ogromne znaczenie. Im lepiej udokumentujesz zdarzenie, tym większa szansa na powodzenie sprawy. Warto też wezwać policję lub straż miejską, aby potwierdzili zdarzenie. Taki protokół będzie dla sądu mocnym dowodem.
Co zrobić, gdy gmina odmawia?
Jeśli spotkasz się z odmową, nie musisz rezygnować. Masz prawo skierować sprawę do sądu. Wielu kierowców obawia się kosztów czy długiego postępowania, ale często okazuje się, że uzyskane odszkodowanie znacznie przewyższa poniesione wydatki. Jeżeli chcesz dowiedzieć się więcej o swoich możliwościach i sprawdzić, jak skutecznie działać w takich sytuacjach skontaktuj się z naszą kancelarią.
Pozwanie gminy za zniszczenie auta. Ile możesz uzyskać?
Wielu kierowców zastanawia się, czy gra jest warta świeczki. W końcu naprawa felgi czy wymiana amortyzatora to często koszt kilku setek złotych. Jednak pamiętaj, że odszkodowanie obejmuje nie tylko same części i robociznę. Możesz domagać się także zwrotu kosztów dodatkowych, takich jak: holowanie auta, wynajem samochodu zastępczego czy nawet straty wynikające z niemożności korzystania z pojazdu w pracy. Kwota roszczenia zależy od rozmiaru szkody i od tego, jak dobrze ją udokumentujesz. Czasem gmina pokrywa tylko drobne naprawy, ale zdarzają się też sprawy, w których kierowcy odzyskują kilka czy nawet kilkanaście tysięcy złotych.




